Witaj, świecie!

Witaj na stronie będziekryzys.pl. Mam zamiar dzielić się tutaj swoimi przemyśleniami na temat zarządzania kryzysowego, w szczególności dotyczącego firm.

Gdyby zapytać właścicieli i prowadzących firmy o to, czy mają plany na kryzys, w zdecydowanej większości usłyszelibyśmy, że tak. Gdyby poprosić o pokazanie tych planów, to pewnie zasłoniliby się tajemnicą przedsiębiorstwa, bo to dane wrażliwe. Ale gdyby można było w te plany zajrzeć, to w większości przypadków okazało by się, że to nie są plany na kryzys. Najczęściej moglibyśmy zobaczyć plany zarządzania ryzykiem, a to zdecydowanie nie to samo.

Czym jest ryzyko? W Wikipedii (https://pl.wikipedia.org/wiki/Ryzyko) ryzyko definiuje się jako wskaźnik stanu lub zdarzenia, które może prowadzić do strat. W zarządzaniu ryzykiem występują incydenty, nazywane również zdarzeniami ryzyka lub materializacją ryzyka. Czym jest kryzys, w kontekście przedsiębiorstwa? I co go odróżnia od incydentów? Słowo kryzys pochodzi z języka greckiego (“krisis”), które oznacza: wybór, decydowanie się, zmaganie się, a to wszystko pod presją czasu. Standard BSI PAS 200:2011 definiuje kryzys jako nienormalną, niestabilną i skomplikowaną sytuację, która stanowi zagrożenie dla osiągnięcia strategicznych celów, utraty reputacji, czy istnienia organizacji jako takiej. Ta definicja wskazuje na istotne elementy kryzysu, czyli:

  • nienormalność,
  • zaburzenie stabilności,
  • złożoność.

Kryzys jest sytuacją ekstremalną i nadzwyczajną. Od incydentów (zdarzeń ryzyka) odróżnia kryzys większa skala oraz duża złożoność. To wskazuje na to, że kryzys w swej istocie jest trudniejszy, jego skutki są większe, a działania naprawcze wymagają nadzwyczajnego wysiłku. Warto również zauważyć, że incydenty mają pewną “strukturę”, która zdefiniowana jest w wyniku procesu zarządzania ryzykiem. Oznacza to, że incydenty traktować należy jako zdarzenia pojawiające się w miarę przewidywalny sposób. To z kolei pozwala wysnuć wniosek, że nawet najbardziej złożone incydenty, zidentyfikowane w procesie zarządzania ryzykiem, da się “obsłużyć” za pomocą działań, które zostały zdefiniowane zawczasu. Kryzysy nie posiadają tych cech, ponieważ powodowane są przez zdarzenia niezidentyfikowane w trakcie procesu zarządzania ryzykiem, lub zdarzenia, których skala i zasięg były wcześniej dalece niedoszacowane. Co więcej, kryzysy bywają również wynikiem wystąpienia nieprzewidzianej wcześniej kombinacji zidentyfikowanych uprzednio zagrożeń. Reakcja na takie zdarzenia wymaga działań kreatywnych, ponieważ przygotowane, w ramach planu zarządzania ryzykiem, działania nie obejmują tego typu kumulacji zdarzeń.

Czy kryzys jest zagrożeniem? Naturalnie. Ale czy może być czymś więcej? Oczywiście! Kryzys może być szansą! Historia pokazuje, że to właśnie w trakcie kryzysów podejmuje się konieczne reformy, wprowadza niezbędne zmiany, ogólnie – restrukturyzuje się prowadzoną działalność, niezależnie czy mowa o państwie, czy o przedsiębiorstwie. Nawet w życiu prywatnym tak to może działać. Pomimo tego, że kryzys jest zaskoczeniem i decyzje muszą zapadać szybko, ze względu na presję czasu, to działania powinny być podjęte na chłodno, po analizie skutków wybranych rozwiązań.

Przychodzi tu do głowy powiedzenie, że pośpiech jest potrzebny tylko przy łapaniu pcheł 😉 W trakcie rozmów na temat zarządzania kryzysowego często słyszę pytanie: “Co można z tym zrobić, skoro to jest nieznane/niespodziewane/niezidentyfikowane?” Odpowiadam wtedy, że na nieznane, paradoksalnie, można się przygotować. Przykładowo, im lepiej wykształcony muzyk, tym łatwiej jej/jemu przychodzi improwizacja. I tak to działa we wszystkich aspektach życia. I tym optymistycznym akcentem zakończę ten wpis.

W kolejnych możecie się spodziewać większych ilości teorii, związanej z zarządzaniem kryzysowym, jak również przykładów jak można zarządzanie kryzysowe robić dobrze lub źle.

Dodaj komentarz